Dziś taka osobista refleksja... w zadumie własnej...
Marzenie o domu kopułowym staje się coraz bardziej materialne, rozumiecie o co chodzi? (Cały proces powstawania marzenia, materializowania go w czasie i już tak blisko...) Znacie to uczucie
Najpierw czujesz, że pragnienie życia w harmonijnej zdrowej pięknej przestrzeni, w której autentycznie oddychasz... Czujecie co mam na myśli
I możliwość odważania się na realizację obiektu turystycznego obłędnie pięknego w jedności z krajobrazem i oddechem mentalności w relaksie, spokoju.
Wyobraźnia podsuwa mi dziś.. wiosnę i coś co jest czymś więcej niż BYCIE, niż ŻYCIE, niż trwanie i istnienie... Coś dobrego.
... A DOBRO kojarzy mi się z MIŁOŚCIĄ...
A moje wymarzone miejsce na to wszystko to coś takiego: